Logowanie

Moda na czterech łapach - zaprojektuj ubranko dla psa!

Jak to "Cos" do nas trafilo;)

14 kwiecień 2008

Czesc:)
Dokladnie 18 kwietnia 2007 roku w naszym domku pojawilo sie niespelna roczne dziwactwo:) Zabralismy go z Lublina, gdzie byl wystawiony na serwisie aukcyjnym jako "pies do oddania, powodem jest wyjazd za granice..." Pojechalismy sami a przyjechalismy z Małponkiem kochanym:))
Nawet sie za dawnym panstwem nie ogladnal. W domku bylo troche klopotow bo psiun jadl ze stolu a u nas dostal miski... Tam spal w lozku a jak przeszkadzal wyrzucili go na podloge w przedpokoju i sciagneli klamki co by sam nie otwieral... Po 2 tyg dzwoni narzeczona wlasciciela ze ona jednak psa zabierze bo zostaje... Dobrze ze mama powiedziala NIE:))
Nastepnie czekala nas tresura... Okazalo sie, ze psiunio byl bity:( I teraz pieknie reaguje na komendy, tylko jak puscimy go na dzialce to szczeka lapie za rece i nogi (delikatnie) i nie daje sie zlapac ze strachu ze dostanie lanie... Nad tym tez popracujemy:))
I ciesze sie ze nie mielismy malutkiego pieska, bo dalismy szczescie i uratowalismy jedno bokserskie serducho od cierpienia...:))
Buziole dla czytajacych;)

Komentarze

  • napisał(a):

    Niesamowita historia, super że są ludzie tacy jak Ty :) A teraz dodatkowo masz fajnego psiaka

Komentarz?

Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis